Czarnogóra – Albania – Chorwacja
To był prawdziwy hardkor, niesamowita wyprawa z niesamowicie pozytywnie zakręconymi ludzimi :-).
Góry Przeklęte…
Naszą wyprawę w Czarnogórze rozpoczęliśmy od wyprawy w góry, plecaki wypakowane wszystkimi niezbędnymi rzeczami (namioty, śpiwory i jedzenie). Cztery dni spędzone w górach przeklętych na pograniczu Czarnogóry i Albani dostarczyły nam niezapomnianych przeżyć i doznań. Trudno w kilku słowach przekazać wszystkie uczucia, które nam towarzyszyły… dzikie, niebezpieczne, puste, ciche i… przeklęte… , tak je nazywają je miejscowi.
Po zejściu z gór udaliśmy się do kanionu rzeki TARY, jednego z największych na świecie, potem kanion Newidio… i góry Durmitoru….
Dobrota – Kotor – Stary Bar
Po solidnym wysiłku i wspinaczce odpoczywaliśmy zażywając kąpieli w przepięknym Adriatyku i spacerując po średniowiecznych miastach…
Chorwacja
Byliśmy w perełce architektury śródziemnomorskiej… Dubrowniku.. na który jeszcze nie tak dawno spadały bomby, ciche wąskie uliczki i małe knajpeczki pozwalały się schować przed tłumem spacerującym głównym deptakiem…
… na zakończenie spłynęliśmy kajakami górską rzeką Zermanią, olbrzymia ilość progów i wodospadów, nie dało się przepłynąć i nic nie zmoczyć, co odważniejsi spływali naszymi kajakami z prawie czterometrowego wodospadu…
… słowa ani zdęcia nie oddadzą tych wrażeń, które mamy w sercu…byliście wspaniali…
|